• HOME
  • NEWS
  • GALERIA
    • ŚCIANY
    • BOMBING
    • STREET&ART
  • FOTORELACJE
  • CZYTELNIA
  • KONTAKT
Aby dodać fotkę zaloguj się używając loginu: grafwizje i hasła: grafwizje




FRESH NEWS     

Chonabibe 2010

Zapraszamy do sprawdzenia fotorelacji oraz na dniach video relacji z imprezy.

Więcej …
 

The Clouds 22-26.08.2010 TUREK

Powstaje tematyczna ściana

Więcej …
 

Aktualna liczba fotek wynosi:

4861

KOMENTARZE     

Ostatnio dodane komentarze:
  • The Clouds
    noo... kiedy relacja, foto relacja? szybko linki j...
    07.09.10 12:33

  • Outline Colour Festival 2010
    http://www.halolodz.pl/wiadomosci/artykul,2592,1,1...
    03.09.10 08:08

  • Outline Colour Festival 2010
    piosenka niejest rewelacyjna...
    30.08.10 20:43

  • Outline Colour Festival 2010
    no i co bylo? malowali? gdzie zdjecia? linki i to ...
    30.08.10 13:16

  • Chonabibe
    BęDzIe wyjebiocha !!!!!!!!!!!!!!
    26.08.10 11:41

Only Members Vol.5 2010

Zapraszamy do sprawdzenia Fotorelacji z imprezy. Czytaj więcej

Chonabibe 2010

Zapraszamy do sprawdzenia fotorelacji oraz na dniach video relacji z imprezy. Czytaj więcej

http://grafwizje.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/624378gda__sk.jpg http://grafwizje.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/563165chonabib.jpg
  • 0
  • 1


MCK

Zapraszamy do wywiadziku z Panem MCK DMI EWC, dla jednych znany dla drógich nie dlatego warto poczytać i sprawdzić co ma dopowiedzenia nasz gość.

MCK spotkaliśmy w Lublinie robiącego zlecenie dla Urzędu Miasta oraz Lokalnego Browaru a więc nie mogliśmy oprzeć się by  z nim zamienić parę słów i wypić co nieco....

Sprawdźcie także jego prace które bardzo sprawnie robi na zlecenie firm.

 

Cześć :)
-Hello!!:]

Kiedy to się zaczęło...
-W 94.

...i jak to wyglądało, z kim gdzie jak?
-Pracowałem w cyrku jako niedźwiedź, hehehehe, Pierwsze kru było w zasadzie  moje, city color of crew, ale byłem jedynym członkiem hehe. Później DMI...

Chyba do dzisiaj istnieje?
-...No w zasadzie ekipa się rozpadła, jest i nie jest , czasami pisze przy obrazkach czasami nie, generalnie ekipa się rozeszła każdy w swoją stronę, trzymam jakaś tam komitywe z kilkoma starymi członkami, ale to już nie jest graffiti czyste. A od kilku lat EWC. Więc zaczęło się w 94, wtedy zrobiłem pierwszą pracę. Szkicowałem wcześniej ale pierwsza praca powstała w 94.

 

EWC to też duuuużo paneli, jaki masz stosunek do nielegali?
- Taak, taak, robiłem parę kolejek, ale każdy ma miejsce w szeregu, kolejki to nie moje miejsce, fajnie, lubię,  byłem, zrobiłem kilka produkcji z fajnymi ludźmi z europy i polski, ale  już tego nie robię, troszeczkę nie chce mi się uciekać. Zresztą raile teraz są inne, kiedyś się wchodziło na jard i robiło tego grila, a w tej chwili jest hardkor, a ja mam za dużo do stracenia.

Jak zaczynałeś ,od razu były charaktery?
- Na początku były litery, ale zbiegiem czasu zacząłem robić charakterki, chociaż pierwszy numer jaki zrobiłem to właśnie charakter.

Od kiedy robisz zamówienia?
- Od czasu kiedy stwierdziłem że umiem to robić. Uważam, że jeżeli coś robisz dobrze to czemu nie możesz na tym zarobić pieniędzy? Skoro ktoś gra dobrze w piłkę i sprawia mu to przyjemność, zaczyna grać w klubie i dostaje za to mamonke, pieniążki, prosiaczki... tak samo jest w moim przypadku, po prostu w pewnym momencie, okazało się że robię to dobrze, ludzie to doceniają i chcą żebym zrobił coś na zamówienie. Nie jest to graffiti tylko obraz malowany puszką aerozolu, nie mylmy tych pojęć.

Dużo ludzi uważa, że nie powinno być w ogóle komercyjnych numerów stylizowanych na graffiti.
- Naprawdę nie mylmy pojęć ja się nie zajmuje czymś takim jak stylizacja reklamy jako graffiti. To się nie udaje. To się udawało jak graffiti w Polsce było młode. W latach 90. To było fajne, to był szok, bo każdy chciał robić coś na streetart i graffiti. Wtedy można było by się przyczepić. W tej chwili to są kurwa pojedyncze historie i nikt w biznesie reklamowym nie wpada na pomysły żeby wykorzystać graffiti w swojej reklamie, to już się przejadło tego już nie ma. To, że ja  lub ludzie tacy jak ja, wykonujemy obrazy, reklamy, duże lub małe, farbą w aerozolu to nie ma znaczenia, to tylko narzędzie, jak pędzel.

Kwestią jest też sytuacja personalna, niektórzy myślą, że writerzey nie powinni robić spreyem komercyjnych prac.
- Ja mam teraz 31 lat i musze zarabiać na chleb. Jeśli bym się trzymał w kanonie idiotycznych zasad, to bym latał w szaliczku i czapeczce i piszczał z biedy, bo tylko graffiti się liczy. To nie chodzi o to. Jesteśmy prostymi ludźmi, liczy się to, że musimy przeżyć. To nie jest tak, że się sprzedaje, że ludzie tacy jak ja się sprzedają. Po prostu normalnie pracujemy na chleb. I jeszcze raz powtórzę, to jest tylko narzędzie, bym był zupełnie inny jak bym zrobił to pędzlem a nie spreyem? Wtedy by było git i ludzie powiedzieli by ok.? Nie! To jest średnie, takie gadanie to jest dla mnie pierdolenie. Zazwyczaj gadają tak takie toye, którzy o tyle maja fajnie że maja jaja by wyskoczyć na kolejki i uważają, ze graffiti opiera się tylko na panelach. Bzdura. Graffiti to szeroki spektrum, od nielegali po dobre, ładne produkcje. Żeby zrobić dobrą produkcję trzeba mieć wiedzę i umiejętności plastyczne. Nie chodzi tylko o posiadanie dużych jaj  by skoczyć na pociąg. Szanuję tych ludzi i bardzo mi się to podoba i jest git, ale to też nie jest koniec świata, to nie koniec graffiti. Początkiem graffiti owszem było malowanie na kolejkach, jakieś nielegalne historie, ale w tej chwili ci wszyscy starzy wyjadacze ze stanów, to są panowie którzy oczywiście dalej tworzą, ale się nie muszą ciśnieniować tytułem: musze robić kolejki! Tylko robią wszystko, od obrazów po murale itd., robią to komercyjnie, robią to dla siebie, zarabiają pieniądze, więc dlaczego ja nie mogę tego robić?

Kiedy po raz pierwszy zrobiłeś trompe l'oeil, czy robiłeś tylko na zamówienia czy też dla siebie?
- Nie jesteś w stanie w Polsce ta technikom rysunku zrobić cos sam dla siebie, z tego prostego powodu, że nikt ci nie pozwoli zrobić tego na chodniku. Są obwarowania prawne, które na to nie zezwalają. W tym momencie pojawia się pierwsze magiczne słowo: urzędnik. Musisz z nim gadać, tylko aby z nim porozmawiać pojawia się drugie słowo: pieniążki. Więc ja tego nie zrobię sam dla siebie bo mnie na to nie stać.

Kogoś stać?
- Stać firmę, która ma możliwości, która chce się promować, która chce zrobić cos nowego, czego nie ma w Polsce. Wszystko. Czyli na razie wszystko na zamówienie. Pierwszy obrazek powstał ok. 4 lat temu.

Jak to się stało, że zacząłeś robić takie prace?
- Ktoś mnie znalazł i spytał czy to zrobię, a że ja nie boję się nowych wyznań, wyzwań wyznań hehe, to po prostu to zrobiłem, nie wiedziałem jak się to robi, ale się dowiedziałem. Z różnych źródeł. Metodą prób i błędów jakoś to wyszło. Pierwsza grafika była dla winterfresza, myślę, ze dało radę, zresztą na mojej stronie jest kilka. www.airbrushstudio.pl.

Będzie, będzie, hehe
 - Tam jest czysta komercja bo to jest strona komercyjna.

Często malujesz charaktery? Sprawia Ci to przyjemność cały czas?
- Dla mnie graffiti zawsze było „dla mnie”. Nie dla publiki i to mi miało sprawiać przyjemność i dalej tak jest. Jak mam ochotę to idę i to robię. Jak nie mam ochoty to nie robię. W tym wypadku musze zarabiać na rodzinę wiadomo, jak każdy. Po prostu mam tego czasu trochę mniej, niż potencjalni malarze graffiti. Umówmy się że jest garstka ludzi, którzy zajmują się tylko tym i mają tyle lat co ja i mają fajnie, są niebieskimi ptakami, które robią to cały czas i z tego żyją, organizują imprezy, nie wiem, biorą w tym udział, itd., a są ludzie tacy jak w tej chwili ja, którzy mogą iść na ta imprezę bez ciśnienia, bo ja nie musze nikomu pokazywać, że umiem, bo umiem hehe.

Czy wpływ na twoją twórczość ma ulica czy też wychowanie artystyczne?
- Nie mam wykształcenia artystycznego to po pierwsze, jestem dzieckiem ulicy to po drugie, nie tej złej ulicy , żeby nikt nie mylił mnie z tym złym chłopakiem. Wywodzę się z ulicy ale mam zacięcie, zacząłem to robić kiedy nic nie było, bo nie było farb, końcówek, jak się coś znalazło to była świętość. Pierwsze końcówki dostałem od Dugiego EWC UC, tak to robiłem sam końcówki na różne sposoby, mieszałem farby sam np., by uzyskać kolory, których nikt nie miał, a Ja je miałem.

Najbliższe plany? Gdzie będzie Cię można zobaczyć?
- Nie wiem , to się zmienia jak w kalejdoskopie, parę tygodni temu byłem w Brukseli, jeszcze wcześniej w Łodzi, ale chyba tam nie malowałem. Po prostu przyjeżdżam teraz do znajomych i jak mi się chce malować  i mam ochotę to maluje. To jest dla mnie, a nie dla ludzi, którzy mnie będą oskarżać, że byłem sprzedajna kurwa...

Co z internetem?
- Dla mnie internet w tym momencie to jest dobra i zła droga. Z jednej strony przez internet powstaje mega toystory, mega toystory. Toyowe miasteczko, ze tak powiem. Bo każdy kurwa frajer, zwykły toy , może sobie kupić sześć puszek na krzyż i zrobić wrzut, który jest najgorszy i świrować po necie, ze jest writerem, a nie jest. Ja sam sobie powiedziałem, ze jestem malarzem graffiti po jakichś ośmiu latach malowania, powiedziałem sobie, ze umiem to robić, i uczę się cały czas. Jak jest wiec możliwe, ze człowiek mający 14-15 lat, bo podejrzewam, że w tym wieku zaczynają, mowie o tych najmłodszych, którzy nic nie wiedzą może uważać się za writera? Co im dał internet? Internet pokazuje im to co powstaje teraz, ale nie są zbyt dociekliwi i ciekawi przeszłości, tego jak to się zaczęło w Polsce i skąd się to wzięło. Kto zaczął, dlaczego, jakie były kiedyś możliwości. Tego niewiedzą. Ludzie w Europie czy na świecie, mają mega pojęcie o tym skąd się to wzięło. Jak przyjechał T-kid na dżem w Europie, gdzie moi znajomi też byli i oni wiedzieli co i jak, skąd się to wzięło. Oni mają szacunek do tego kto zaczynał, kto był pierwszy. Człowiek mający lat kilkanaście nie wie kto to był Dugi, Xman, Siksa, Djmb, Sir czy Ash i tego typu persony w całej Polsce, które zaczynały to robić, niewiedzą dlaczego zaczynały robić, skąd brały farby końcówki, tego już nie wiedzą. Teraz jest wszystko, nie wiem nawet ile jest końcówek w tej chwili. Ja używam jednej albo dwóch. Ja wchodzę do sklepu i mi pani mówi co to za końcówka. Hello, hello heheh no tak ja używam kurwa jednej czy dwóch końcówek hehe...ja jak zaczynałem malować graffiti to siedziałem przez cały dzień pod ścianą i obserwowałem chłopaków z United Clanu i widziałem jak to się dzieje, teraz w internecie masz nawet instruktaże, filmiki pokazujące jak się to robi. Instruktaże graffiti? Kurwa! Albo to robisz i się temu poświęcasz, szukasz metod, kombinujesz, albo tego nie robisz, siedź w domu, nie wiem, oglądaj te filmiki i zjedz se na ręcznym przy zdjęciu z komunii.... Ja mam takie podejście. Bo można dużo pierdolić właśnie jak się jest anonimowym na forach, ze ten podpierdolił, a tamten zrobił coś, bo jesteś anonimowy, bo nikt Ci nie przyjdzie i nie obije ryja.

Ostatnie słowo:
- Pokój ludziom dobrej woli!

 

 

Dodaj komentarz

Wyślij
Skasuj

grafwizje.pl 2010. All right reserved.      
designed and developed by: frolicsome.pl | kbrdesign.pl